Śledztwo w sprawie upadku BitMarket nadal w powijakach

 Śledztwo w sprawie upadku BitMarket nadal w powijakach

Największa afera na polskim rynku walut cyfrowych, czyli upadłość BitMarke pociągnęła  na dno tysiące inwestorów. Wielu z nich utraciło w całości zgromadzone zasoby aktywów cyfrowych. Od wspomnianego wydarzenia minęło już przeszło pół roku mimo tego faktu postępowanie wyjaśniające wcale nie posunęło się do przodu.

Do prokuratury w dalszym ciągu napływają zawiadomienia dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa. Na chwilę obecną polskie organy ścigania za wszelką cenę starają się odtworzyć systemy upadłej giełdy kryptowalutowej. Ma to na celu zarówno identyfikację użytkowników BitMarket, jak i oszacowanie wysokości poniesionych przez nich strat.

Śledztwo w sprawie BitMarket stanęło w martwym punkcie. Poszkodowani inwestorzy w dalszym ciągu są bez środków

Jak zapewne pamiętacie 9 lipca ubiegłego roku giełda BitMarket wydała komunikat zawierający informację o zaprzestaniu dalszej działalności w związku z utratą płynności. Jeszcze w tym samym miesiącu sprawa upadku polskiej platformy walut cyfrowych budząca liczne kontrowersje zaczęła przybierać tragiczny obrót. Na skutek czego jeden ze wspólników BitMarket targnął się na własne życie. Internet zaczął huczeć od spekulacji, że mógł Tobiasz Nemiro mógł zostać zamordowany. Jednak przeprowadzona kilka dni później sekcja zwłok jednoznacznie wykluczyła udziału osób trzecich.

Europa przyszłością rynku kryptowalut

Ostatnie informacje związane z upadkiem BitMarket pochodzą z listopada ubiegłego roku. Dotyczą one złożenia do prokuratury przez Marcin A., czyli byłego szefa upadłej platformy, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Należy pamiętać o tym, że wspomniany członek projektu usłyszał wcześniej zarzuty związane z wprowadzeniem w błąd swoich klientów oraz wygenerowaniem strat sięgających 100 milionów złotych.

W związku z powyższym Marcin A. został tymczasowo aresztowany. Całą sprawą zajmuje się prokuratura w Suwałkach. Jej rzecznik prasowy nie ujawnił jednak żadnych szczegółów związanych z zawiadomieniem powołując się na dobro prowadzonego śledztwa.

Prokuratura za wszelką cenę stara się odtworzyć system giełdy walut cyfrowych

Na skutek prowadzonej działalności polska giełda BitMarket wygenerowała szkodę u swoich użytkowników wynosząca co najmniej 2 300 Bitcoinów (BTC). W przeliczeniu na złotówki jest to kwota opiewająca na sumę 100 milionów złotych. Na chwilę obecną prokuratura w Suwałkach dokłada wszelkich starań mających na celu odtworzenie systemu transakcyjnego wspomnianej platformy.

Dlaczego warto korzystać z porównywarek bitcoin?

Ma to na celu skrupulatne ustalenie kto dokładnie był jej klientem oraz jakie ilości walut cyfrowych rzeczywiście zostało utraconych jak również gdzie konkretnie były one transferowane.

Niestety postępowanie prowadzone w sprawie upadku BitMarket nie postępuje do przodu. Do suwalskiej prokuratury w dalszym ciągu spływają zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wszystko wskazuje na to, że cale prowadzone postępowanie będzie procesem bardzo złożonym i długotrwałym. Na chwilę obecną nikt nie wie kiedy się ono zakończy.

Marcin Opalski

Cześć, Nazywam się Marcin a moją pasją od blisko 4 lat są właśnie kryptowaluty. To dzięki nim uzyskałem swoją przysłowiową wolność finansową. Ten niewielki blog prowadzę dla was z Tajlandii, gdzie przeprowadziłem się rok temu. Pracuje zdalnie i inwestuje w Bitcoin a w czasie wolnym tworzę blog Kryptosi.pl Miłej Lektury !

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
de_DEGerman pl_PLPolish